Posts Tagged ‘wakacje’

Praca “u siebie”

wtorek, maj 6th, 2008


Praca “u siebie”

Ostatnimi czasy bardzo jesteśmy jako społeczeństwo zachęcani do zakładania własnej działalności gospodarczej, czyli mówiąc potocznie do “pracy u siebie”, czy “pracy na własny rozrachunek”. Nawet kwoty niektórych obowiązkowych składek ubezpieczeniowych zostały obniżone tak, aby ułatwić świeżo upieczonym przedsiębiorcom “rozkręcenie interesu” i zanadto ich nie obciążyć na starcie.

Zalety bycia “sobiepanem” są niemałe. Przede wszystkim to on sam ustala reguły gry, nie wyciąga też ręki do innych aby mu pracę “dali” - to on ją daje innym - to na pewno wpływa na poczucie własnej wartości i na poziom osiąganej satysfakcji.

Osoba prowadząca własną działalność nie obawia się zaangażować wszystkie swoje siły w prawdopodobną przez siebie działalność - wszystko to przecież robi dla siebie i dla własnej (i swoich bliskich) korzyści.

Jest też oczywiście i druga strona medalu - nikt nie powie ci teraz co masz robić - ty sam to musisz wiedzieć; a jeśli zrobisz coś źle to konsekwencje poniesiesz ty sam. Jeśli decydujesz się pracować sam dla siebie musisz też narzucić sobie żelazną dyscyplinę, jeśli sypiasz zbyt długo lub decydujesz się na zbyt długie wakacje może czekać cię potem praca “po godzinach”.


Pracoholizm

wtorek, maj 6th, 2008


Pracoholizm

Brak pracy to jeden problem. Drugi problem to jej nadmiar. Zwłaszcza kiedy nie istnieje żaden fizycznie dostrzegalny zewnętrzny przymus czy nacisk, który skłaniałby człowieka do pracy ponad siły oprócz jego własnej ambicji. Przyklejony do ekranu swojego laptopa od bladego świtu do późnej nocy, biegnący nawet po ruchomych schodach, jedzący lunch w biegu, bez odrywania wzroku od ekranu komputera (lub wcale go nie jedzący), zawsze z teczką papierów, którymi trzeba się pilnie zająć, nie był na wakacjach już kolejny rok, nie zawsze ma się czas ogolić (ba, czasem nawet porządnie umyć!), o dzieciach wie tyle jak mają na imię, o żonie - pamięta, że jest ktoś taki bo skąd ta obrączka na palcu…? - oto standardowy obraz pracoholika.

W imię czego? - powody są różne: satysfakcja osiągania, zdobywania (już nawet nie pieniędzy, po prostu kolejnego postawionego celu), chęć udowodnienia innym na co mnie stać, rywalizacja, zabezpieczenie bytu “na czarną godzinę”, i inne.

Niestety dopiero zawał serca albo potwierdzona klinicznie silna depresja są w stanie wyrwać nieszczęśnika z błędnego koła i zmusić do zastanowienia. I dobrze jeśli tak się stanie wcześniej niż później, wtedy ma szansę obudzić się jeszcze w porę aby zacząć naprawdę żyć…?



darmowe e-booki - szkoły językowe wrocław - nurkowanie - agencja promocyjna - program tv - makijaż ślubny - bielizna - gabinet stomatologiczny - luksusowe okna - tanie hotele warszawa - Bilety lotnicze - Projekty domów - biura rachunkowe poznań - Gry na pieniądze - Wynajem lawet warszawa